poniedziałek, 22 lutego 2016

Bez tytułu 2 - non ff poetry -

Tytuł: brak

Nota: brak

Typ: wiersz wolny


Ukruszanie krawędzi oczekiwań
Przebiega często nad wyraz opornie
Łamanie wuczeń i ścieranie
Gładkiej powierzchni kulistych wyobrażeń
I docieranie
Mozolne
Niechętne
Do łupanego sedna.

Plany - jasne i naprężone jak sznurki
Kukiełek, należy zaplątać i osupełkować
Tak, żeby sami lalkarze
NIe potrafili dobrnąć ich natury.

Z założeń wyskubać
To, co istotne i rzeczywiste
I to, co przebiega chropowato
Bo życie wybitnie bardziej
Przypomina rzekę żwiru kapiącą
Z betonowych framug
Niż wiatr opływający
Szklane wyrwy między nimi.

G.J.

"Biały żwir" - non ff poetry -

Tytuł: Biały żwir

Nota: inspiracja utworem Zbigniewa Herberta o tytule "Apollo i Marsjasz"

Typ: wiersz wolny



Ja

Ja jestem szepczącym szatanem
Ja swoją formę przybieram
Wedle woli.

Mi się nie podoba wyniosłość
I duma dłuższa niż broda.

Ja podpalam śnieg
I zamrażam ogień
Wszystko unieważniam, niszczę
A prawdę i piękno
Odzieram ze skóry
Wedle woli.

Ja jestem toposem
Archetypem
Ja nie próbuję latać na cudzych skrzydłach
A wznoszę się pomimo

Mnie nie kusi byle źdźbło

Ja jestem
Królem siwych krzaków
I trzepoczących rzęs

Ja się nie biję
A wygrywam.

Zupełnie.

Ja.



G.J.

"Gładka posadzka pałacu Dioklecjana" - non ff poetry -

Tytuł: Gładka posadzka pałacu Dioklecjana

Nota: Ilość zgłosek przedstawia się nieszablonowo względem tak sonetu angielskiego, francuskiego jak i włoskiego, dlatego został przeze mnie opatrzony osobną odnogą gatunkową. (przed gwiazdką ilość sylab)

Gatunek: sonet polski*


13* Gorące popołudnie do kości strawiło,
13* Dalmacyjskich monumenty świadków historii,
12* Kamień krwawny króla noszą wierni zbrojni,
12* Mgła gęsta wyrzyna co słońce szczędziło.

11* Stroszy się wielce, niepokorna służka,
11* Gasi kolejno płomienie nadziei,
10* I tej upalnej, majnej niedzieli,
10* Topi Dubrownik ciepła posoka

9* Czyje słowa spełnia nieboga?
9* Jaka jej krzywda oczy bieli?
8* Czemu jej ręka tak sroga,

7* 
Majnej, dusznej niedzieli
7* Ludy modlą do boga
6* By diabli nie wzięli.



G.J.
______
*przypis autora

"Wróg" - non ff poetry -

Tytuł: Wróg

Nota: Utwór powstał we frustracji nadmiarem wierszy o "miłościach", a deficytem tych na temat ludzi o złym odniesieniu do autora. 

Gatunek: wiersz wolny, biały



Tyś mój krwiściąg

Moje płomienne bordeaux

Wąskie ujście wulkanowej góry

Ognia i lawy szalejącej w moich tętnicach

Tyś jest mi popiół

Płuc moich ciężka choroba

Jesteś mi najzłośliwszym nowotworem

Śmiercionośnym wirusem

Moich połamanych knykciów źródłem

Zdyszaną nienawiścią leżącą odłogiem 

Wściekłością

Żwirem

Mym największym wrogiem



G.J.

czwartek, 18 lutego 2016

Bez tytułu 1 - non ff poetry -

Tytuł: -brak-

Nota: -brak-

Gatunek: wiersz wolny


Popiół jest zawsze spokojny
Czy li opada na świeże, pękające od ognistych sztyletów
Sęki sędziwe sądnych sadów
Czy przykrywa swym milczącym brudem
Pogorzeliska płaczących połaci pni przestrzelnych
Zawsze spokojny i zawsze leniwy
Od niechcenia smoki ogniste opuszczając
I jako syn zmarnowany
Wracając z wyrzutem westchnień wypełnion
Ad fontes, ad arkadia, ad ogniowe locum
Aby tylko pamięć po nim pozostała
Ni cienia, ni uczucia

Popioły są zawsze ślepe
Spadają w niewiedzy na wszystko komunnie
Jak pogrzebacz ludzkich błysków w oku
Śmiertelne ścigacze śródziemnych śladów
Chowają i kryją mateczne ramiona
Duszą i zamykają żelazne dziewice
Miasta na wieki odgradzają od wiedzy
Straszną swą masą zabierając prawdę
Lepią się płuc, gardła, uszu i powiek
Marnują pracę ludzkiego uporu głupoty
A jeśli im wiatrem w skrzydła spierzone uderzę
Pofruną spokojni ślepcy w wielkiej, pustej wierze

Na stos.



G.J.